Badania podziemi Kłodzka

Po co po raz kolejny schodziliśmy do podziemi miasta? Musieliśmy ocenić kanały, przede wszystkim zależało nam odcinku znajdującym się pod twierdzą. Chcieliśmy określić ewentualne zagrożenia i odnaleźć miejsca wymagające naprawy. Znajdujący się pod twierdzą kanał do dziś jest kluczowy dla prawidłowego funkcjonowania fortyfikacji. Od XVIII wieku po obecne czasy pełni funkcję kanału ogólnospławnego (choć 10 lat temu na pewnym odcinku "wpuszczono" w niego plastikową rurę, oddzielając odprowadzenie ścieków od burzówki, co nieco skomplikowało sprawę...), dodatkowo odprowadza wodę z tuneli kontrminowych.
 
To już było spore zadanie, ale szkoda było tylko na tym poprzestać. Korzystając z okazji chcieliśmy też zinwentaryzować kanalizację znajdującą się pod miastem i poprowadzoną w linii dawnej suchej fosy. Kanalizację stanowią wiekowe murowane korytarze i wciąż kryją wiele tajemnic! I tak mieliśmy szansę rozejrzeć się w poszukiwaniu detali związanych z historią twierdzy i miasta. Na sporządzany plan nanieśliśmy blisko 100 wartych uwagi obiektów. Tunele zostały również odpowiednio pomierzone i naniesione na mapę.
 
Zjechaliśmy na dno studni, znajdującej się na Lunecie Orła Twierdzy Kłodzko. Z tego miejsca ruszyliśmy w górę kanału – w stronę fortyfikacji. Tunel okazał się mocno zamulony i pozostawał drożny jedynie w części sklepienia. Po kilku metrach natrafiliśmy na starą studzienkę kanalizacyjną. Opaska tej studzienki wykonana była z piaskowca, na którym znajduje się wyryta data 1862 wraz z podpisem „R. Kateck”. Studzienka zabezpieczona jest kutą kratą. Co ciekawe, zasypana została masą pobitej ceramiki oraz elementami cynkowej zastawy. Ruszamy dalej…
 
Im wyżej, tym robiło się ciaśniej. W pewnym momencie przestrzeni pod sklepieniem było na tyle mało, że nie dało się już podnieść głowy, aby zajrzeć co też mamy przed sobą. Wycofaliśmy się. Po powrocie do miejsca startu (dno studni), ruszyliśmy w stronę Szkoły Podstawowej im. W. S. Reymonta. Po kilkunastu metrach dotarliśmy do granicy Twierdzy Głównej, zachował się tam wykonany z piaskowca portal, którym XVIII-wieczny kanał łączył się z dawną fosą umocnień miasta. Weszliśmy do nieco wyższego i będącego w lepszym stanie kanału. W końcu można było też zweryfikować krążące od lat legendy. Nie raz słyszymy pytania o to, czy istnieje podziemne połączenie twierdzy z miastem? Sprawdziliśmy to dla Was :) 
 
Ruszyliśmy w dół kanału przechodząc pod budynkiem szkoły i idąc dalej pod ul. Traugutta. Po ok. 200 m minęliśmy wejście do badanego w ubiegłym roku „małego systemu” korytarzy kontrminowych miasta. Tym razem jednak poszliśmy dalej prosto. Po przejściu kolejnych 200 m naszym oczom ukazało się duże podziemne pomieszczenie o wysokości ok. 4 m (uwierzcie nam – wspaniale jest się wyprostować). I na tym zakończyliśmy pierwszy dzień badań.
 
Następnego dnia wróciliśmy do podziemnej komory i kontynuowaliśmy eksploracje. Weszliśmy do tunelu biegnącego pod ul. Z. Czarnego. W odzieniu muru znaleźliśmy liczne podpisy, daty i inicjały. W jednej ze ścian znajdował się kamień z wyrytą datą wykonania kanału w 1880 r. Na tym odcinku znaleźliśmy też liczne elementy porozbiórkowe, prawdopodobnie będące częścią rozebranych z czasem fortyfikacji miasta. Do najciekawszych z nich należał piaskowcowy blok z rzeźbioną datą 1813 oraz kamienie koronowe z czerwonego piaskowca. Idąc dalej natrafiliśmy na odnogę kanału, który biegnie w stronę kościoła WNMP i łączy się z badanymi przez nas wcześniej podziemiami kompleksu jezuitów. W miejscu, w którym dawniej znajdowała się skarpa fosy, tunel zmienia kształt i rozmiar. Wygląda na znacznie starszy i, niestety, jest w gorszym stanie. Po sprawdzeniu odnogi ruszyliśmy dalej w dół tunelu, po drodze znajdując kolejną odnogę starego kanału, w którym z kolei natrafiliśmy na małą komorę o wysokości ok. 2 m. Dalej kanał biegnie w stronę ul. Spadzistej.
 
Wróciliśmy do głównego kanału, na którego końcu zlokalizowana jest betonowa komora. Stąd było już widać światło i lustro wody kanału Młynówki. Wychodząc z podziemi przed sobą mieliśmy most gotycki.
 
To jednak wcale nie był koniec! Wróciliśmy do Twierdzy Głównej i zeszliśmy do znajdującej się pod posadzką komory (dawna latryna), dokładnie przyjrzeliśmy się tunelom znajdującym się pod Wysokim Redanem, skupiając się głownie na szukaniu niebezpiecznych fragmentów wymagających naprawy.
Mamy sporo nagrań z naszych wypraw do podziemi Kłodzka. I tak sobie myślimy, że dobrze byłoby Wam to wszystko pokazać. Przygotujemy zatem dokument, w którym po raz kolejny udowodnimy dlaczego Kłodzko jest wyjątkowe. Powstaje także dokładne sprawozdanie z badań, które trafi do Muzeum Ziemi Kłodzkiej, Wodociągi Kłodzkie, Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
  • Przekaż innym

    Podziel się w mediach społecznościowych

  • Informacje dodatkowe
  • Wizyty

    W dniu dzisiejszym: 155 
    Wszystkie: 1809179 

  • Kalendarium
  • Cookies

    Ta strona używa plików Cookies, aby zapewnić podstawowe funkcjonalności oraz zwiększyć Twoje doświadczenie online. Możesz wybrać kategorię na którą zezwalasz. Ustawienia plików Cookies.

Powered by QUICK.CMS Design ProjektGraficzny.com