O Valesce - dwie wersje legendy

  • Posąg na murze

    Posąg na murze

Dawniej, w czasach, gdy na obecne Górze Fortecznej stał potężny gród drewniano-ziemny, władała Kłodzkiem pani o imieniu Valeska. Kronikarze datują ten czas na XVIII wiek.

Mawiano, że była to kobieta wyjątkowo piękna, ale też niezwykle silna. Według legendy jej atrybutami były długie do ziemi, złote włosy oraz żelazny łuk. Powiadano, że strzały wystrzelone przez Valeskę potrafiły lecieć nawet na 8 km. Krążyły też historie, że pogańska władczyni miała tak potężną siłę iż łamała podkowy jedną dłonią! Mówiono, iż siedząc na koniu, potrafiła, ściskając go nogami i chwytając się za gałęzie, unieść się do góry – razem z koniem! Jedna z legend mówi również, że Valeska miała niezwykły kontakt z naturą. Włosy Valeski, długie do samej ziemi, czerpały z niej moc i dawały władczyni niezwykłą siłę.

Według legendy pewnego dnia przybył do grodu rycerz z dalekich stron i oczarowany Valeską zapragnął pojąć ją za żonę. Ona jednak mu odmówiła mu, pnieważ jako kobieta bardzo niezależna nie chciała się podporządkować żadnemu mężczyźnie. Bardzo uraziło to ambicje niedoszłego męża, który z liczną pomocą okolicznych rycerzy, którzy również bali się siły i niezależności Valeski, napadł na nią i ją uwięził. W grodzie odbył się sąd. Jak to bywało w dawnych czasach, ludzie przerażeni niezwykłą mocą Valeski posądzili ją o czary. Karą było powieszenie za ręce i nogi nad ziemią, aby nie miała z nią styczności, a następnie zamurowanie żywcem w jednym z pomieszczeń grodu – a może w skale pod grodem (któż to teraz sprawdzi...?). Dość powiedzieć, iż znany kłodzki kronikarz Aelurius donosił ok. 1620 r., iż duch niezwykłej Valeski był widziany w Zielonej Sali zamku, ówcześnie stojącego w miejscu dzisiejszego Donżonu Twierdzy Kłodzko.

Jeszcze inne podania mówią, że Valeska nie zginęła z powodu zranionej dumy księcia. Głównym powodem jej śmierci miała być niechęć jej poddanych. Ludzie z okolic należących do Valeski tak bardzo bali się jej niezwykłych mocy, że pewnej nocy udało im się zakraść do sal władczyni i obciąć jej warkocz, ponieważ to właśnie jej włosy miały być przyczyną wielkiej siły kobiety. I faktycznie – pani grodu straciła swą moc! Jej warkocz został zamurowany, najpierw w grodzie, później gdzieś w murach zamkowych. Władcy Ziemi Kłodzkiej zmieniali się, gród ewoluował w zamek, zamek w twierdzę, ale podobno włosy Valeski są tu do dziś... podobno jej duch również. Wrażliwsze osoby natomiast potwierdzają, iż góra, na której wznosił się gród Valeski, a teraz wznosi się kłodzka Twierdza, wciąż udziela swej siły i potęgi.

  • Przekaż innym

    Podziel się w mediach społecznościowych

  • Informacje dodatkowe
  • Wizyty

    W dniu dzisiejszym: 263 
    Wszystkie: 817797 

  • Kalendarium
Powered by QUICK.CMS Design ProjektGraficzny.com