cześć górna i podziemne labirynty

  • 18,00 zł - bilet normalny
  • 14,00 zł - bilet ulgowy

 

część górna lub podziemne labirynty

  • 12,00 zł - bilet normalny
  • 10,00 zł - bilet ulgowy

 

W związku z brakiem terminala - płatność za bilety tylko gotówką!!!

 

-- godziny otwarcia:

  • listopad - marzec w godz. 9:00 - 15:00 (o 15.00 ostatnie wejście na obiekt - jedna godzina zwiedzania. O 16.00 zamknięcie bram Twierdzy)
  • kwiecień - październik w godz. 9:00 - 18:00 (o 18.00 ostatnie wejście na obiekt - jedna godzina zwiedzania. O 19.00 zamknięcie bram Twierdzy)

Kalendarz wydarzeń

luty 2012
P W Ś C Pt S N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4
Brak wydarzeń
Do kolejnych Dni Twierdzy Kłodzko pozostało:

Prognoza pogody

Bezchmurnie

5°C

Kłodzko

Bezchmurnie
Wilgotność: 81%
Wiatr: płd.-zach. z szybkością 13 km/h
śr.
Mgła
-4°C / 5°C
czw.
Mgła
2°C / 6°C
pt.
Możliwe opady deszczu
0°C / 7°C
sob.
Liczne przejaśnienia
-3°C / 6°C
Twierdza Kłodzko – legendy i mity PDF Drukuj Email

„Legenda jest to kłamstwo, któremu z racji wieku należy się szacunek”


O Ludomile Valewskiej – dwie wersje legendy.

W czasach dawnych, pogańskich  władała zamkiem i okoliczną ludnością piękna dziewica, ponoć jedna z córek słynnego Kraka -zwana Waleską (Valeska), imię ze starosłowiańskiego języka oznacza zlatowalskiej czyli złotowłosej. Pani ta była niezwykle powabna i  o olśniewającej urodzie, znała się na myślistwie i posiadała ponoć nieludzką siłę. Wg legendy, strzały które wypuszczała z żelaznego łuku leciały na odległość dzisiejszych 8 km trafiając w pień  grubego drzewa. Miała zdolność zginania i łamania podkowy palcami jednej ręki, a w nogach taką siłę, że siedząc na nim potrafiła ścisnąć go tak mocno, że chwytając się gałęzi podnosiła siebie i konia nad ziemią. Przybył raz na zamek rycerz z dalekich stron i oczarowany dziewicą zapragnął pojąć ją za żonę, która odmówiła mu, ponieważ była to panna bardzo niezależna i nie chciała się podporządkować żadnemu mężczyźnie. Bardzo uraziło to ambicję niedoszłego męża i z liczną pomocą okolicznych rycerzy, którzy również bali się siły i niezależności Lubomiły napadnięto ją i uwięziono.  Na zamku kłodzkim odbył się nad nią sąd, na którym jak to było w tamtych czasach , ze względu na jej niewytłumaczalną siłę posądzono o czary. Karą było powieszenie za ręce i nogi nad ziemią, aby nie miała styczności z ziemią,  a następnie zamurowanie żywcem w jednej z sal zamku Kłodzkiego zw. Salą Zieloną. Inna z legend głosi, iż pogańska Dziewica miała układy z samym Diabłem, przez to była zła i okrutna z zarazem piękna i mężna. Siła Waleski i moc jej czarów pochodziła od jej pięknych, zaczarowanych  włosów. Waleska była bardzo okrutna i jej związki z diabłem były przyczynom nieszczęść jakie sprowadzała wśród ludzi.  Toteż kiedyś się zbuntowali i podczas jej snu napadnięto na nią i obcięto jej magiczne włosy. W ten sposób groźna władczyni straciła swoją diabelską moc i stała się bezbronna, i za karę zamurowaną ją w murze zamku., a obcięte włosy oraz cudowny łuk złożono w kościele na wzgórzu zamkowym. Legenda mówi, że dzięki pomocy diabła zamurowane ciało Waleski zmieniło się w kamień – dowodzić to miało przekleństwa zamkowego wzgórz. A włosy Waleskiej, legenda mówi o dwóch kradzieżach. Pierwszej tragicznej w skutkach, która doprowadziła złodzieja (żołnierza z twierdzy) do szybkiej śmierci. Drugiej, udanej i prawdziwej, mającej miejsce kilkanaście wieków od momentu złożenia ich w kościele. Komendant twierdzy Fouque, w 1743 roku skradł je wraz z łukiem oraz wojenny bęben ze skóry Jana Żiżki i podarował królowi Fryderykowi II. Włosy podobno bardzo chciały w jakiś tajemniczy sposób powrócić jednak niestety w żaden sposób nie mogły, gdyż zaraz po kradzieży pogański kościół został wyburzony. Do dnia dzisiejszego na jednym z murów fortecznych zachował się gotycki posąg pogańskiej dziewicy wykonany w piaskowcu.  Znajduje się ona na murze Bastionu Wysokiego nad Dziedzińcem.

 

O studni Tumskiej

W 1393 roku, kiedy opatem klasztoru augustianów był proboszcz Jan II,  rozpoczęto budowę studni. Legenda głosi, że budowniczym studni był kłodzki szew – Czesław. Niesamowite jest to, iż wg legendy szewc ten „dziennie tyle kamienia z ziemi wydobyć zdołał ile po zakończonej wieczorem pracy, mógł zmieścić i wynieść w swoim skórzanym szewskim fartuchu”. Budowa studni trwała 9 lat  i liczy sobie 30 metrów głębokości oraz 2 metry szerokości. Kolejną ciekawostką jest fakt, iż wodę ze studni czerpano przy pomocy urządzenia „ojczenasz” – woda od lustra wody do krawędzi studni zajmowała tyle czasu co modlitwa „Ojcze nasz” Studnia Tumska jest funkcjonalna do czasów dzisiejszych.

 

O Janie Żiżce

W 1415 roku na soborze w Konstancji zginął męczeńską śmiercią czaski ksiądz, kaznodzieja, reformator religijny i nauczyciel – Jan Hus. Jego śmierć spowodowała wiele rozruchów religijnych, które przekształciły się w wojny, zwane w historii wojnami husyckimi. Jednym z najważniejszych dowódców wojsk husyckich został Jan Żiżka, który dowodził czeskim oddziałem, walczącym mężnie po stronie polskiej przeciwko Krzyżakom. Był niezwykłym dowódcą ponieważ pomimo utraty oczu (rany wojenne w bitwach) nadal dowodził w bitwach na podstawie informacji jego przybocznych, którzy przekazywali mu informacje z pola bitwy a trafne rozkazy Jana Żiżki prowadziły jego wojska do kolejnych zwycięstw nad wrogiem. Legenda czeska podaje, iż nakazał swoim ludziom aby po jego śmierci zdjęto z niego skórę i wykonano z niej bęben, co też uczyniono kiedy poległ podczas jednej z bitew. Głos bębna porywał żołnierzy do boju do roku 1428, do czasu kiedy to podczas kilkumiesięcznej walki pomiędzy husytami a obrońcami zamku kłodzkiego dostał się ona w ręce obrońców i był przechowywany na zamku przez kilka stuleci. Po pierwszej Wojnie Śląskiej w 1734 roku komendant twierdzy Fouque  podarował ten bęben wraz z włosami i łukiem Waleski, królowi Fryderykowi II i ślad po nim zaginął. Legenda podaje, że bęben odezwie się ponownie, gdy państwo czeskie odzyska pełnię niezależności.

 

O studni Piekarskiej

Znajdowała się na Donżonie i została wykuta w skale, podobno ma 50 metrów głębokości. Nazwa jej pochodzi od miejsca, w którym się znajduje – pomiędzy dwiema piekarniami fortecznymi i jak głosi legenda „kosztowała parę halerzy więcej niż cała twierdza”. W 1806 roku, w czasie oblężenia Kłodzka i twierdzy przez wojska francuskie, mieszczanka kłodzka Charlotta Ursinus, zwana później hrabianką Orsini, będąc zwolenniczką Napoleona zatruła studzienną wodę. Dzięki czemu bardzo osłabiła załogę fortecy czym doprowadziła do zawarcia rozejmu z oblegającymi. Nieszczęśliwie dla siebie otruła również swojego ówczesnego kochanka oraz za swój czyn został skazana i uwięziona na 20 lat właśnie na Twierdzy. Źródła kłodzkie podają, że po odbyciu kary aż do śmierci mieszkała w Kłodzku w kamienicy z widokiem na Twierdzę.

 

wg.:
„Twierdza Kłodzka. Fakty i legendy.” Wyd. Centrum Informacji o Twierdzy Kłodzkiej i regionie 1996r.
„Na granicy legendy i wiary – Skarby Sztuki i Osobliwości Ziemi Kłodzkiej” Wyd. „Ziemie Kłodzka” Nowa Ruda 1993r.